wtorek, 21 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Uśmiechnęłam się lekko. Znów się pocałowaliśmy. Wolno, namiętnie. W końcu nigdzie nam się nie spieszyło. Po chwili leżeliśmy już w łóżku, przytuleni do Siebie.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz