wtorek, 21 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Lekko ścisnąłem boki konia, dzięki czemu ruszył. Na mieście, każdy omijał nas dość szerokim łukiem, wiedziałem, że założenie munduru nie będzie takim złym pomysłem. Nagle przed nami pojawiła się straż.
- Teraz nic nie mów. - poprosiłem.
Wyprostowałem się jeszcze bardziej.
- Guten Morgen - powiedziałem i skinąłem głową, odpowiedzieli tym samym, gdy zmierzyli nas wzrokiem.
Odetchnąłem lekko, gdy odeszli.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz