wtorek, 21 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Odwzajemniłem pocałunek, teraz, byłem już stuprocentowy pewien tego, co chcemy zrobić. Spędziliśmy tu jeszcze chwilę, po czym pojechaliśmy do "bazy" zostawiłem konia przed wejściem, złapałem dziewczynę za rękę i prężnym krokiem ruszyliśmy wzdłuż korytarza. Po drodze zabrałem kupki ubrań, wybierzemy to, co Rose przyda się najbardziej. Weszliśmy do mojego pokoiku, zamknąłem drzwi na klucz.
- Jeśli chcesz, możesz wziąć prysznic, tu jest moja łazienka. - powiedziałem podając jej świeże ubrania.
- Nie pójdziesz nigdzie? - spytała, jakby bała się, że ją tu zostawię samą.
- Nie zostawię cię, przyszykuję wszystko.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz