środa, 22 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Zabrałam się za przygotowanie kolacji. Kiedy wszystko było gotowe, przygotowałam na stole talerze i szklanki, do których nalałam wody.
- Maks. -zawołałam.
Nie odpowiedał, nie przychodził, dlatego też wyszłam z kuchni, aby zobaczyć gdzie jest. Chłopak stał w drzwiach.
- Kolacja gotowa. -podeszłem do niego od przodu.
Zobaczyłam, że chłopak tłumi płacz. Położyłam rękęna jego ramieniu.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz