Weszłam do środka.
*** kilka dni później ***
Siedziałam z dziećmi na zewnątrz i myślałam o Maksie. Okazał się być bardzo miłym i fajnym żołnierzem. Chyba oboje się bardziej polubiliśmy, ale na pewno nabrałam do niego więcej zaufania. Nagle usłyszałam huk. Zawołałam dzieci, dziewczynki krzyczały wystraszone.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz