wtorek, 21 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

- Gdzie zamierzać jechać? -spytałam niemal szepcząc.
- Jak najdalej stąd. -ścisnął moją dłoń i ruszył.
Koń pędził przez las, trzymał się mocno chłopaka.
***
Zatrzaliśmy nad jeziorem. Daleko, daleko od zakonu.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz